Kilka słów o mnie

Konrad Ogar - zdjecie

Jest mi niezmiernie miło, że to czytasz. Podejrzewam, że chcesz mnie poznać, dlatego postaram się zwięźle opisać konkretne informacje na swój temat. Jeżeli tylko poczujesz się znudzony tym opisem, bo lubię się rozpisywać, to od razu przeskocz do działu kontakt i skontaktuj się ze mną. Na spotkaniu będzie nam łatwiej się poznać i od razu porozmawiać o konkretach.

Urodziłem się w Tarnowie w 1985 r. i od tego czasu mieszkam w moim rodzinnym mieście. Mimo, że bywały dłuższe okresy stacjonowania w innych miastach to Tarnów zawsze był moim domem. Mam nieodparte wrażenie, że z Tarnowa cała Polska jest na wyciągnięcie ręki, a w połączeniu z zamiłowaniem do podróżowania, wszelkie bariery odległości zanikają.

Edukacja

Moja edukacja od samego początku była ukierunkowana na nowe technologie, a przede wszystkim komputery.

W 2000 roku rozpocząłem 5-letnie technikum, które ukończyłem z tytułem technika elektroniki o specjalizacji "Systemy Komputerowe". To właśnie w technikum, dzięki ogromnej ilości praktycznych projektów nauczyłem się analitycznego myślenia, inżynierskiego podejścia do rozwiązywania problemów i kreatywności.

W 2005 roku rozpocząłem studia na Akademii Górniczo Hutniczej w Krakowie, które, ze względu na wyjazd zagraniczny, przerwałem, aby w 2008 roku powrócić i ukończyć studia z elektroniki i telekomunikacji. Zanim skończyłem studia już byłem aktywny zawodowo i posiadałem spory bagaż doświadczenia.

Ale to nie koniec edukacji. Cały czas się uczę i rozwijam wiedzę potrzebną w realizowanych przeze mnie projektach. Im jestem starszy, tym więcej czytam i tym więcej wiedzy chłonę. Być może to dlatego, że mam więcej czasu, a czytanie mnie odpręża i relaksuje. Czas studiów wspominam tak dobrze, że marzy mi się powrót na jeszcze jedne studia.

Rodzina

Nie byłbym sobą, gdybym nie wspomniał o moich trzech cudownych dziewczynach:

Paulina, dzięki której wszystko, co trzeba mam poukładane i w poczuciu ciepła domowego i bezpieczeństwa mogę robić to co lubię, czyli pracować.

Oliwia ma 6 lat… Boże, ile to już czasu zleciało… To niesamowite, jak dzieci chłoną wiedzę i nowoczesne technologie. Nawet ja tak dobrze nie obsługuję tableta ani smarfona jak ten przedszkolak. Oliwia odziedziczyła po mnie nie tylko chłonność na wiedzę, ale i upartość – niestety już teraz wszystko muszę uzasadniać i argumentować merytorycznie, a ten typ negocjacji nie jest łatwy.

Nikola, ten brzdąc ma 2 lata, ale już rządzi w domu i wyznacza rytm życia. Jest tak słodka, że nie mogę od niej oderwać wzroku i aparatu. Już miejsca na dysku brakuje od zdjęć i filmików z udziałem dzieciaków (mam nadzieję, że nie tylko ja tak mam). Oby jak najdłużej była taka mała.

Konrad Ogar - zdjecie

Hobby (poza pracą)

Zastanawiam się, czy rzeczy, które mnie interesują, ale nie mam za dużo czasu się nimi zająć można już nazwać hobby? Byłoby tego dużo, ale może wymienię te, które w ostatnim czasie najbardziej mnie angażowały i za którymi najbardziej mi się tęskni.

Akwarystyka

Na co dzień w domu towarzyszy mi moje akwarium, w którym obserwuję jak rosną rośliny i pływają sobie rybki. Akwarium to niesamowity ekosystem, którym rządzą takie same prawa jak całą naszą planetą. Najbardziej upatrzyłem sobie akwaria roślinne, tak zwane „holenderskie”, gdzie znaczna część akwarium jest porośnięta roślinami - wszystko naturalne bez żadnych sztucznych ozdób. W czasie pracy z akwarium zamieniam się w wodnego ogrodnika. Aby takie akwarium działało jako samodzielny ekosystem musi mieć przeliczone i dobrze dobrane parametry takie jak: oświetlenie (barwa, natężenie, czas świecenia), podłoże (warstwowe, granulacja, związki mineralne), filtracja (mechaniczna, chemiczna oraz biologiczna), woda (temperatura, odczyn PH, twardość KH/GH), no i nawozy, które regulują wzrost oraz wiele innych. Mega ciekawe zajęcie, za którym kryje się potężna dawka specjalistycznej wiedzy.

Akwarium na filmie i zdjęciach jest zalane od początku 2016 roku i od tego czasu rośnie nieprzerwanie. Zapraszam do obejrzenia filmu i kilku zdjęć z moim akwarium.

Fotografia

Komputery i programowanie nie było moim pierwszym hobby. Zanim dotknąłem swój pierwszy komputer robiłem zdjęcia rosyjskim aparatem analogowym. Pamiętam ten dźwięk ręcznego przewijania kliszy po każdym zdjęciu – klasyka. Do dziś mam stare pudło wypełnione starymi wywołanymi kliszami.

Teraz cyfrowa lustrzanka i kilka obiektywów towarzyszą mi na każdej wycieczce. Najbardziej lubię fotografować przyrodę, w tym makro fotografię, a od niedawna uczę się fotografii studyjnej i portretowej, która, jak się okazuje, nie jest łatwa, a wiedzy teoretycznej jest jeszcze więcej niż przypuszczałem.

Moimi pierwszymi modelkami były (i są nadal) moje dwie córeczki, które pozowanie mają we krwi. Zresztą, co tu dużo mówić... Obecnie każdy rodzic chodzi za swoją pociechą z aparatem i gromadzi tysiące zdjęć do rodzinnego albumu. Ta przypadłość mnie również nie ominęła.

Zdjęć nie robię zarobkowo i nie zamierzam świadczyć usług fotograficzny, robię to tylko dla przyjemności i z pasji. Chętnie wykonuję sesje zdjęciowe znajomym, a nawet takie zamówione i to wszystko czysto hobbistycznie.

Wędkarstwo

I tu pojawia się ten temat, o którym wspomniałem na początku, za którym najbardziej tęsknię. Ciągle to odkładam i nie tylko brak czasu jest temu winny, ale bardziej moje lenistwo nad ranem spowodowało, że ilość moich wypraw wędkarskich w ciągu roku można policzyć na palcach jednej ręki. Przez ostatnie kilka lat sprzęt wędkarski non stop woziłem w bagażniku, licząc na to, że spontaniczne zanurzenie spławika zdarzy się przy każdej okazji, gdy zbliżę się do jakiegoś zbiornika wodnego lub rzeki. Niestety, w ostatnich 2 latach zdecydowanie było to za rzadko. Mam mocne postanowienie poprawy i od 2020 roku opłacam regularnie kartę wędkarską w kole „PZW Azoty Tarnów” i w teren.

Wyobraźcie sobie tę cisze, lekki wietrzyk, szum wody, śpiew ptaków i w tak sielankowej atmosferze nagle coś rwie, a wędka wygina się, jakby miała zaraz pęknąć – stężenie adrenaliny we krwi rośnie jak w sportach ekstremalnych.

Rower

Z rowerem w ostatnim roku nie było tak źle, ponieważ jest coraz więcej okazji, aby pojeździć rowerem, zwłaszcza w okresie wakacyjnym. Przy lepszej pogodzie zwiedzam głównie okolice Tarnowa. Moja średnia trasa zwykle przekracza 20 km, a czasem nawet 40 km. Mój kolega kilka lat temu zainspirował mnie swoją opowieścią o wyprawie rowerowej do Afryki. Wow… Skoro da się dojechać do Afryki, to ja może pojadę gdzieś bliżej?! W Pieninach na rowerach już jeździłem, czas odwiedzić polskie morze – ktoś chętny na wyprawę rowerową?

Czytaj więcej o mnie

Doświadczenie zawodowe

Moje doświadczenie zawodowe to wiele przenikających się projektów, zamówień, a nawet prac etatowych. Całość podzieliłem na kilka najciekawszych sfer, w których czuję się najlepiej i w których na dzień dzisiejszy chciałbym się rozwijać.

Zapraszam do działu "Doświadczenie"

Moje szkolenia

Prowadzę kursy i szkolenia z tematów, w których się wyspecjalizowałem i które były mi potrzebne na mojej drodze zawodowej. Dlatego, oprócz wiedzy teoretycznej mam też spore zaplecze w stosowaniu tej wiedzy w praktyce.

Zobacz więcej na temat szkoleń

Moja linia czasu

Przygotowująć materiały na tą stronę zacząłem przeglądać facebooka i linkedIn, aby przypomnieć sobie co, gdzie i kiedy się odbyło - stąd pomysł na timeline. Mój kalendarz stanowi swego rodzaju protfolio oraz referencje potwierdzające niektóre moje umiejętności.

Zobacz time line wydarzeń z moim udziałem

Skontaktuj się ze mną!

Zamów rozmowę telefoniczną